BANGLADESZ – Adopcja Miłości

Piękno zazwyczaj rodzi się w trudzie, a potwierdzeniem tych słów jest placówka misyjna w Lokhikul. Powstała ona praktycznie od zera i to na terytorium muzułmańskiego kraju. Chrześcijan jest tu bardzo niewielu. Dzięki woli Bożej i otwartości serc darczyńców placówka bardzo mocno się rozwinęła. Dzięki Twojemu wsparciu w ramach Adopcji Miłości wiele dzieci i młodzieży w wieku od 6 do 18 lat należących do szczepów Oraon, Mohali i Munda otrzyma wsparcie w szeroko rozumianej edukacji. Mieszkają oni w prowadzonych przez Salezjanów internatach w Lokhikul i Khonjonpur (30 dzieci). Pomocą doraźną obejmowane są także dzieci z wiosek należących do parafii, a jest ich ok. 600. Większość z nich mieszka w slumsach. Potrzeby tutaj są ogromne, lecz dzięki Tobie edukacja może wielu osobom otworzyć furtkę do choć trochę lepszego świata.

Bangladesz - Adopcja Miłości Bangladesz - Adopcja Miłości Bangladesz - Adopcja Miłości

Poznajcie ich:

Bangladesz - Adopcja Miłości

„Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Mam na imię Rakhi Basce, pochodzę z plemienia Mohali, chodzę do kl. 10. Mam jedną siostrę i dwóch braci. Na misji Don Bosco jestem animatorem i pracuję z dziećmi w oratorium. Moi rodzice są bardzo biedni, nie mają pracy, nie potrafią pisać, ani czytać, dlatego nie mamy własnego domu. Mieszkam z rodzicami w prowizorycznym domu z blachy i trzciny, a moją naukę opłaca ks. Paweł. Do oratorium w każdy piątek przychodzi ok. 100 osób. Ja jestem odpowiedzialna za najmłodszą grupę dzieci. W mojej grupie jest 15 osób. Poza tym codziennie na misję przychodzi 40 dzieci, które uczą się w szkole podstawowej. Moim zadaniem jest uczyć je czytać i pisać. Wierzę, że gdy dorosną, będą dobrymi i wielkimi ludźmi. Każdy ma jakieś marzenia, a ja pomagam im je odkryć. Jeśli Bóg będzie mi błogosławił, także chcę być dobrym i wielkim człowiekiem – to moje marzenie.” RAKHI BASCE

Bangladesz - Adopcja Miłości

Adopcja Miłości - Bangladesz

„Chodzę do drugiej klasy. Podczas wakacji pomagam swoim rodzicom w pracach domowych, gram z koleżankami w różne gry, tańczę, śpiewam, pilnuję młodszego rodzeństwa. Co roku jeżdżę również do swoich dziadków na wioskę. Tęsknię jednak za szkołą, bo lubię się uczyć. Dziękuję, że dzięki Wam mogę robić to, co lubię.”

SHONALI

To właśnie oni czekają na swoją szansę. Dasz im ją? Pozostałe dzieci objęte programem Adopcji Miłości poznasz na stronach naszego informatora, który wysyłamy co kwartał do wszystkich adopcyjnych rodziców. 

Dołącz do programu Adopcja Miłości

Facebook