Zapach Etiopii we Wrocławiu
W dniach 20–22 marca, we Wrocławiu, odbył się marcowy zjazd wolontariuszy Salezjańskiego Wolontariatu Misyjnego. Jego centrum była Etiopia, a dokładniej – doświadczenie misji przeżytych przez Elę i Weronikę.
Już w piątkowy wieczór mieliśmy okazję do spokojnego wejścia w klimat wydarzenia – od rejestracji i kolacji, aż po Drogę Krzyżową, która swoim wyciszeniem dobrze przygotowała wszystkich na intensywny weekend.

Kolejny dzień przyniósł bogaty program. Ważnymi punktami były prezentacje Eli i Weroniki, które opowiadały o swojej wspólnej posłudze w Adwa w Etiopii. Ich świadectwa były pełne autentycznych historii o dzieciach i młodzieży, z którymi pracowały. Dziewczyny ukazały nam codzienność przebywania na tej placówce oraz piękno i trud misyjnej rzeczywistości. Przekazały wiele emocji, które mogliśmy przeżywać z nimi na nowo podczas opowieści, które były nie tylko inspirujące, ale przede wszystkim bardzo prawdziwe.
Wyjątkowo zapamiętanym elementem dnia była etiopska ceremonia parzenia kawy. Pyszny smak i aromat tradycyjnie przygotowanej kawy sprawiły, że była to chwila, w której Etiopia stała się obecna nie tylko w słyszanych historiach, ale także w smakach i atmosferze.
Oprócz prezentacji, dzień wypełniały również aktywności ruchowe, tańce i wspólnie spędzony czas podczas rekreacji, który wykorzystaliśmy na spacer po urokliwych uliczkach Wrocławia i poznawaniu historii miasta.
Wieczorem wzięliśmy udział we Mszy Świętej i kolacji, po których czekała na nas gra terenowa, przygotowana na wzór wyzwań, jakie czekają na wolontariuszy podczas „summer campów” (*letnich obozów dla dzieci). Musieliśmy wykazać się kreatywnością, prowadząc animacje po angielsku, wymyślając zabawy i tańce na poczekaniu oraz radząc sobie z „trudnymi uczestnikami”, w których wcielali się inni wolontariusze. Ćwiczenie wywołało wiele śmiechu, ale jednocześnie pokazało, z czym będziemy mogli się zmierzyć podczas wolontariatu. Po grze, czekała jeszcze niespodzianka w formie quizu typu „Va Banque”, który dodatkowo ożywił wieczór.
Niedziela przebiegła nieco spokojniej. Na początku dnia spotkaliśmy się na modlitwie oraz śniadaniu. Następnie, w kolejnej prezentacji, Ela podzieliła się także doświadczeniem z innych placówek, na których odbywała misję, dzięki czemu mogliśmy zobaczyć jeszcze szerszy obraz posługi w Etiopii. Powoli zmierzając do końca naszego zjazdu, uczestniczyliśmy w punkcie kulminacyjnym dnia, czyli Mszy Świętej, po której udaliśmy się na wspólny obiad. Był to czas dobrze przeżyty, łączący w sobie zarówno chwilę na refleksję, radość i doświadczenie wspólnoty. Świadectwa Eli i Weroniki, przypomniały wszystkim, że misje to nie odległe projekty, lecz żywe doświadczenie ludzi, relacji i codzienności, która jest zarówno piękna, jak i pełna wyzwań. Dzięki ich opowieściom Etiopia stała się bliższa każdemu, kto uczestniczył w zjeździe.
tekst. Anna Łukaszewska
fot. Marcin Strzyż