Maszyny do produkcji różańców już w zambijskiej szkole
Szkoła stolarska działająca przy salezjańskiej placówce w Kazembe od 35 lat kształci przyszłych stolarzy, obecnie uczy się w niej około 20 uczniów, którzy po jej ukończeniu będą mieli w ręku fach gwarantujący pracę i utrzymanie dla ich rodzin. Aby szkoła mogła funkcjonować prowadzi sprzedaż podstawowych wyrobów drewnianych (m.in. łóżka, drzwi, stoliki, krzesła). Ostatnio zadecydowano o rozwoju nowej gałęzi – produkcji różańców, które będą mogły być eksportowane. W tym celu sfinansowaliśmy zakup dwóch maszyn -jedna będzie przerabiać prostokątne deski na zaokrąglone kije, druga będzie z nich robić paciorki do różańców. Maszyny są już na miejscu, a o tym jak będą służyć pisze do nas dyrektor placówki – ks. Jacek Garus:
W tym krótkim raporcie chciałbym wyrazić swoją wdzięczność dla wszystkich Dobrodziejów Salezjańskiego Wolontariatu Misyjnego „Młodzi Światu” w Krakowie. Organizacja ta w ostatnich kilku latach bardzo nas wspiera w naszych misyjnych poczynaniach na zambijskiej ziemi. W latach 2020-2024 placówkę wspomagało łącznie ponad 20 wolontariuszy SWMu którzy przybyli do nas na różne projekty: miesięczne, półroczne, ale było także kilku którzy byli z nami cały rok. Nasze Oratorium także doświadczało niesamowitego wsparcia: środki na utrzymanie tego dzieła, wsparcie półkolonii wakacyjnych.
W ubiegłym roku bezpośredniego wsparcia doświadczyła nasza Zawodowa Szkoła Stolarska. Dzięki przekazanym środkom mogliśmy zakupić dwie maszyny, które będą służyły do produkcji różańców. Samo ich zamówienie i dostarczenie tu było dużą operacją. Zamówiliśmy je w niemieckiej firmie Begeca, która specjalizuje się w tego typu operacjach. Maszyny zostały wysłane z Chin statkiem do portu Dar es Salaam w Tanzanii skąd dalej ciężarówką zostały przetransportowane do Lusaki, stolicy Zambii. W grudniu 2024 nasza szkolna ciężarówka udała się do Lusaki by odebrać stamtąd kilka rzeczy, w tym też wspomniane maszyny.
Kiedy piszę te słowa maszyny są wciąż kalibrowane tak by mogły być dobrze dopasowane do naszych potrzeb. Większość drewna jakiego używamy w naszych warsztatach jest średnio albo bardzo twarda, do produkcji różańców potrzebujemy drewna miękkiego, które, jeżeli chodzi o obróbkę jest przez nas rzadko używane. Myślę, że potrzebujemy jeszcze kilka dni by dokończyć ten proces i już wkrótce ruszymy z produkcją, najpierw paciorków a potem różańców.
W załączniku do tego listu przesyłam kilka aktualnych zdjęć pokazujących maszyny podczas wspomnianego procesu ich kalibrowania.
Pozdrawiam serdecznie,
Z Bogiem,
ks. Jacek Garus