Bangladesz: Wielka RADOŚĆ w JOYpurhat

Jesteśmy w Bangladeszu zaledwie kilka dni. Na każdym kroku towarzyszą nam ciekawskie spojrzenia, ludzie pokazują palcami naszą skórę i dotykają jej ukradkiem. Za nami pierwsze próby nawiązania relacji i opanowania prostych słów w języku bengalskim. Przywitał nas napis „Welcome at home” i rzeczywiście z każdym kolejnym dniem naszej misji czujemy…

Jesteśmy w Bangladeszu zaledwie kilka dni. Na każdym kroku towarzyszą nam ciekawskie spojrzenia, ludzie pokazują palcami naszą skórę i dotykają jej ukradkiem. Za nami pierwsze próby nawiązania relacji i opanowania prostych słów w języku bengalskim. Przywitał nas napis „Welcome at home” i rzeczywiście z każdym kolejnym dniem naszej misji czujemy się tu coraz bardziej jak w domu.

Wczoraj, 26 lipca, miało miejsce od dawna wyczekiwane wydarzenie. Po niemal dwóch latach budowy zostało oficjalnie otwarte Centrum Don Bosco – przedszkole, szkoła podstawowa i internat w jednym budynku. Na parterze i dwóch piętrach znajdują się sale lekcyjne, pokoje chłopców przygotowujących się do salezjańskiego seminarium i duży hol, w którym odbywać się będą zajęcia w ramach oratorium.

Oratorium w Joypurhat prowadzone jest już od wielu lat. Co tydzień gromadzi się w nim około dwieście dzieci, nie tylko z rodzin chrześcijańskich, ale również muzułmańskich i hinduistycznych. Wiele z nich mieszka w pobliskich slumsach. W porze suchej zajęcia mogą odbywać się na zewnątrz, jednak w porze deszczowej jest to niemożliwe. Z tego powodu pojawiła się potrzeba znalezienia miejsca do spotkań dzieci i młodzieży. Budowa centrum młodzieżowego rozpoczęła się w kwietniu ubiegłego roku od uroczystego poświęcenia i zalania fundamentów.

Od dnia przyjazdu do Joypurhat mogłyśmy poczuć atmosferę oczekiwania na ten ważny dzień. Kobiety zgromadziły się na wspólnym gotowaniu posiłku, mężczyźni budowali zadaszenie nad placem wokół kościoła, dzieci ćwiczyły tańce i przymierzały tradycyjne stroje. Dla nas dzień poprzedzający otwarcie centrum młodzieżowego był przede wszystkim lekcją współpracy pomimo różnic kulturowych i bariery językowej.

 

W przygotowaniach uczestniczyła niemal cała okolica

Piątkowa uroczystość rozpoczęła się od przywitania biskupa Gervasa Rozario. Towarzyszył temu tradycyjny śpiew i taniec przy akompaniamencie gry na tablach, czyli regionalnych bębnach. Gość został również obsypany kwiatami. Po poświęceniu nowo wybudowanego centrum młodzieżowego biskup przewodniczył  Eucharystii, podczas której udzielił kilkunastu osobom sakramentu bierzmowania. Uroczystość zakończył program kulturalny i wspólny posiłek.

 

Biskup diecezji Rajshahi został uroczyście przywitany poprzez śpiew, taniec, wręczenie kwiatów, a także obmycie nóg
Na koniec nadszedł czas na posiłek – kurczak, warzywa i oczywiście ryż

Wczorajsze wydarzenie było dla mnie okazją do wspomnienia Niedzieli Misyjnej sprzed niemal dwóch lat, podczas której w kilkunastu krakowskich parafiach dzieliliśmy się świadectwem oraz kwestowaliśmy do puszek na budowę szkoły w Bangladeszu. Wówczas nie pomyślałabym nawet, że kiedyś właśnie tutaj będzie mi dane posługiwać. Jestem ogromnie wdzięczna, że dane mi było zobaczyć tak namacalnie owoc swojej pracy wyrażonej w  prostych czynnościach: stanięciu z puszką przed kościołem, wręczeniu ulotki, powiedzeniu kilku słów o misjach.

Czasami moje zaangażowanie w wolontariat w Polsce wydawało mi się nieistotne, kiedy słyszałam o misjach w dalekich krajach. Zdarzało mi się miewać poczucie, że proste działania nie mają żadnego znaczenia. Wczorajszy dzień pokazał mi jednak, że to właśnie te drobne gesty mogą zbudować wielkie dzieła.