Orawa Dzieciom… Syrii

Puszczenie kolorowych baloników do nieba, przejażdżka kucykiem lub miniaturową kolejką, teatrzyk dziecięcy, akrobacje w kulach sferycznych, koncerty zespołów Dikanda i Rickiego Liona, występ regionalnego zespołu pieśni i tańca Małe Podhale – to tylko niektóre atrakcje wydarzenia łączącego 18. edycję festynu Orawa Dzieciom Afryki i Orawski Dnia Dziecka. W niedzielę dzięki…

Puszczenie kolorowych baloników do nieba, przejażdżka kucykiem lub miniaturową kolejką, teatrzyk dziecięcy, akrobacje w kulach sferycznych, koncerty zespołów Dikanda i Rickiego Liona, występ regionalnego zespołu pieśni i tańca Małe Podhale – to tylko niektóre atrakcje wydarzenia łączącego 18. edycję festynu Orawa Dzieciom Afryki i Orawski Dnia Dziecka.

W niedzielę dzięki pięknej pogodzie na stadionie w Jabłonce tłumnie przybyły całe rodziny. Dzięki zaangażowaniu wolontariuszy Salezjańskiego Wolontariatu Misyjnego dzieci mogły wziąć udział w Boskim Lotto, mieć pomalowane twarze w fantazyjne wzorki oraz skosztować przysmaków kuchni afrykańskiej i orawskiej… Wolontariusze podczas festynu prowadzili również sklepik oraz aukcję.

Jak co roku była to również okazja do wsparcia materialnego dzieci, tyle że wyjątkowo nie z Afryki, a z Azji. SWM-owicze towarzyszyli salezjańskim kapłanom i podczas mszy świętych odprawianych w orawskich kościołach dzielili się świadectwem życia misyjnego. Po liturgii kwestowali na rzecz dzieci i młodzieży w dotkniętej wojną Syrii.

O sytuacji w tym kraju opowiadał w kościele Przemienienia Pańskiego w Jabłonce specjalny gość, który przybył ze stolicy Syrii Damaszku. Pochodzący z Wenezueli ks. Alejandro Mendoza, przełożony salezjańskiej prowincji obejmującej kraje Bliskiego Wschodu, przedstawił pracę salezjanów w Syrii jako antidotum na okrucieństwa wojny. Przede wszystkim salezjanie w czasie wojny nie opuścili lokalnej ludności i przez cały czas stanowią wsparcie dla chrześcijańskiej społeczności; to dzięki nim dzieci i młodzież przychodzące do Centrum Młodzieżowego Don Bosco traktują je jak oazę bezpieczeństwa i drugi dom.

Ponieważ jednak dzielnica, w której salezjanie prowadzą Centrum Młodzieżowe (obejmujące kościół, szkołę, boisko) – odległa jest od rejonu, w którym zamieszkują chrześcijanie – jest potrzeba przeniesienia tego centrum w miejsce, do którego więcej młodych ludzi będzie miało dostęp bez konieczności przechodzenia przez zrujnowane i niebezpieczne dzielnice Damaszku. I właśnie przeniesienie Centrum Młodzieżowego było celem tegorocznej zbiórki. Dzięki hojności Orawian i zaangażowaniu naszych wolontariuszy – dla młodych chrześcijan z Syrii pojawiła się nadzieja na lepsze jutro.