Sudan Południowy: Głos wołającego na pustyni

W mediach pokazywane są różne obrazy z Sudanu Południowego. Jak naprawdę wygląda rzeczywistość ludzi w tym kraju? Informacje z pierwszej ręki – o sytuacji mieszkańców piszą sudańscy biskupi w swoim orędziu:

 

Nasz kraj nie jest w stanie pokoju. Ludzie żyją w strachu. Wojna domowa, którą często opisywaliśmy jako nie mającą żadnego moralnego uzasadnienia, trwa. Pomimo naszych wezwań do wszystkich partii, frakcji i pojedynczych ludzi by ZAKOŃCZYĆ WOJNĘ, zabijanie, gwałcenie, grabieże, przesiedlenia, ataki na kościoły i niszczenie własności utrzymują się w całym kraju. W niektórych miastach panuje spokój, ale brak obstrzału nie oznacza, że nadszedł pokój. W innych miastach, ludność cywilna jest praktycznie uwięziona w ich obrębie z powodu niepewnej sytuacji na okolicznych drogach.

Podczas gdy część walk odbywa się pomiędzy rządem a siłami opozycji, z niepokojem obserwujemy, że większość aktów przemocy jest popełniana przez rząd i siły opozycji przeciwko ludności cywilnej. Zdaje się panować wyobrażenie, że ludzie z pewnych lokalizacji, bądź pewnych grup etnicznych popierają przeciwną opcję, co powoduje, że są atakowani przez siły zbrojne. Są zabijani, gwałceni, torturowani, paleni, bici, grabieni, ciemiężeni, zatrzymywani, wysiedlani ze swoich domów, uniemożliwia się im uprawy. Niektóre miasta stały się „miastami duchów”, pozostali w nich jedynie przedstawiciele sił zbrojnych i może członkami jednej frakcji czy plemienia. Nawet gdy ludzie uciekli dla ochrony do naszych kościołów bądź obozów ONZ, wciąż są ciemiężeni przez wojsko. Znaczna liczba ludzi była zmuszona szukać schronienia w krajach sąsiadujących. Podczas gdy władze utrzymują, że  mieszkańcy mogą  wracać do swoich domów,  w praktyce ludzie boją się tak postąpić. Miejscami ogrom zniszczeń wygląda jak „spękana ziemia”; do czego ludzie mają wracać? Wszystko to jest formą „zbiorowej kary”, która przez Konwencję Genewską jest uznana za nielegalną jako zbrodnia wojenna.

Poziom nienawiści związanej z konfliktem wzrasta. Podczas gdy uznaje się, że żołnierze mogą zabijać innych żołnierzy w bitwie, zabijanie, torturowanie i gwałcenie cywili jest zbrodnią wojenną. Jednakże, nie tylko są oni zabijani, lecz co więcej, ich ciała są okaleczane i palone. Ludzi zapędzano do ich domów, które podpalano by zabić mieszkańców. Ciała były rzucane do wypełnionych ściekami kontenerów septycznych. Panuje ogólny brak szacunku dla życia ludzkiego.

Sprawcy tych zbrodni, tak zwani “nieznani napastnicy”, którzy zwykle są w mundurze i zwykle są znani, zdają się działać bezkarnie. My wciąż czekamy na sprawiedliwość za zamordowanie naszej kochanej Siostry Weroniki, lekarki, która została zastrzelona przez żołnierzy podczas kierowania wyraźnie oznaczoną karetką, dnia 26 maja 2016. Jej zabójcy zostali aresztowani, ale sprawa ucichła, a my wciąż czekamy na sprawiedliwość.

Nasz kraj jest opanowany przez kryzys humanitarny – głód, brak bezpieczeństwa i problemy ekonomiczne. Mieszkańcy Sudanu Południowego walczą, by po prostu przeżyć. Chociaż w wielu częściach kraju poziom opadów był słaby, nie ma wątpliwości, że obecny głód jest spowodowany przez człowieka, dokładnie przez brak bezpieczeństwa i słabe zarządzanie ekonomią. Głód, z kolei, powoduje brak bezpieczeństwa, jak w błędnym kole, głodny człowiek, szczególnie jeśli ma broń, może uciec się do grabieży, by wyżywić siebie i swoją rodzinę. Miliony naszych ludzi są dotknięte kryzysem, wielu zostało przesiedlonych ze swoich domów, wielu ucieka do sąsiednich krajów, gdzie stawiają czoła zatrważającym trudnościom w obozach dla uciekinierów.

Niepokoi nas, że niektóre człony w obrębie rządu zdają się być nieufne w stosunku do Kościoła. Na niektórych terenach, Kościół był w stanie doprowadzić do lokalnych umów pokojowych, ale mogą być one łatwo podważone jeśli urzędnicy rządowi będą odsunięci i zastąpieni przez tych, którzy nie przyjmują z zadowoleniem wysiłków Kościoła w sprawie pokoju. Księża, siostry i pozostały personel byli ciemiężeni. Niektóre z programów naszej rozgłośni radiowej zostały usunięte. Kościoły zostały spalone. Niecałe dwa tygodnie temu, 14 lutego, oficerowie bezpieczeństwa próbowali zamknąć naszego Katolickiego biskupa. Zastraszyli nasz personel i skonfiskowali kilka książek. Ekumeniczna delegacja liderów kościelnych, która odwiedziła Papieża Franciszka w Rzymie i Arcybiskupa Justin Welby w  Londynie próbowała ustalić spotkanie z Prezydentem Salva Kiir od grudnia 2016, co do tej pory nie powiodło się. Słyszymy ludzi mówiących że, „Kościół jest przeciwko rządowi”.

Pragniemy poinformować was wszystkich, że Kościół nie jest za ani przeciw, ani rządowi, ani opozycji. Jesteśmy ZA wszystkimi dobrymi sprawami –  pokojem, sprawiedliwością, miłością, przebaczeniem, pojednaniem, dialogiem, praworządnością, dobrym zarządzaniem – a PRZECIWKO złym – przemocy, zabijaniu, gwałceniu, torturowaniu, grabieży, korupcji, samowolnym aresztowaniom, podziałom plemiennym, dyskryminacji, opresjom – bez względu na to gdzie występują i kto jest ich sprawcą. Zawsze jesteśmy gotowi prowadzić rozmowy z i pomiędzy rządem a opozycją.

Droga Naprzód

Wydajemy to orędzie dla ludności Sudanu Południowego, ale powielamy je szeroko do innych, w tym do społeczności międzynarodowej. Chcemy aby świat usłyszał prawdziwą sytuację w której znajdują się nasi ludzie.

Ojciec Święty Franciszek wczoraj, 22 lutego 2016,  wydał odezwę dla Sudanu Południowego z Watykanu. Poinstruowaliśmy nasz Caritas Sudanu Południowego, a także poprosiliśmy naszych partnerów z Caritas Internationalis, by bezzwłocznie działali dla złagodzenia kryzysu humanitarnego w Sudanie Południowym, i wzywamy resztę społeczności międzynarodowej aby zachowała się tak samo.

(Fragmenty Orędzia Biskupów Katolickich Sudanu Południowego do wiernych i ludności, tłum. Anna Szczecka)

Pomóż ofiarom głodu w Sudanie Południowym

Facebook