Sudan Południowy: Sekretarka, zły policjant i farmaceutka

W Wau i całym Sudanie Połudnowym rok szkolny idzie w parze z rokiem kalendarzowym. Okres Świąt Bożego Narodzenia był więc czasem wakacji, do których zakończenia powoli sie zbliżamy. Rok szkolny podzielony jest tutaj na trzy semestry, a każdy z nich zakończony egzaminami – w każdej klasie, z każdego z 6 albo 7 przedmiotów. Czas niezwykle pracowity zarówno dla uczniow, jak i nauczycieli. I po takim okresie przerwa na krótsze lub dłuższe wakacje i zasłużony odpoczynek.

2_Sudan_Pd_szkola

Jak wyglądała nasza praca podczas ostatniego semestru? Okazało się, że była ogromnym wyzwaniem, dającym jednak szerokie pole do rozwoju. W zależności od sytuacji i potrzeb byłyśmy sekretarkami, kasjerkami, pielęgniarkami opatrującymi drobne rany i dającymi zwolnienia ze szkoły, asystentkami dyrektorki lub jej zastępcą, kiedy okazało sie, że musi gdzieś wyjechać lub jest chora. Czasem złym policjantem, który popędza do pracy, a czasem przypomina o obwiązkach nauczyciela i ucznia. Niewdzięczne zadanie, ale potrzebne, aby szkoła pracowała sprawnie. I wreszcie ta najbardziej pasjonująca z ról: nauczyciel.

Seretarka – asystentka

Rola wymagająca elastyczności i kreatywności. Niekiedy pochłaniajaca sporo czasu ale zawsze dająca mnóstwo satysfakcji. Jak podczas przygotowań do szkolnego festiwalu, kiedy trzeba było przygotować tekturowe świece i płomienie – w liczbie 1058, dla każdego ucznia. A w Polsce zdarzalo mi się narzekać, kiedy musialam przygotować do pracy pomoce dla grupy 25 dzieci ;) Efekt końcowy wynagrodził jednak każde popołudnie spędzone z nożyczkami i zszywaczem:)

Instruktorka zumby?

Szkolny apel poranny rozpoczyna się od kilku piosenek i tańców na rozgrzewkę, które poprzedzają wspólną modlitwę i słówko na dzień dobry. Widok ponad tysiąca uczniów w granatowo-niebieskich mundurkach, ustawionych w równych rzędach jest naprawdę imponujący. Bo mimo, że warunki życia są trudne i ludzie muszą borykać się z wieloma trudnościami, to w szkole tego nie widać. Owszem, niekiedy mundurek jest jedynym strojem wyjściowym, a pełne buty są wydatkiem wykraczającym poza budżet rodzinny. Jednak każdy stara się w szkole wyglądać schludnie i elegancko, bo szkoła to przyszłość. To dzięki niej młodzi ludzie mogą się stać „dobrymi chrześcijanami i uczciwymi obywatelami”, jak głosi motto obydwu szkół. Obywatelami kochającymi swój kraj i szanującymi symbole narodowe: flagę, codziennie wciąganą na maszt i hymn państwowy, uroczyście odśpiewywany z prawą ręką uniesioną tuż przy sercu.

7_Sudan_Pd_szkola

10_Sudan_Pd_szkola_flaga

Zły policjant?

Aby nie zabraklo zastępstw, by lekcje rozpoczęły się o czasie, a uczniowie nie biegali po boisku po apelu porannym czy południowym z Aniołem Pańskim niekiedy trzeba przybrać bardziej surową pozę. Niestety bardzo trudno także skompletować tutaj pełną kadrę nauczycieli, gdyż kraj ciągle się rozwija i nie ma wypracowanego systemu ich kształcenia. Czy jednak ktoś nadaje się do tego zawodu weryfikuje kilka lekcji – a zdarza się, że ochotnik po dwóch dniach zniknie bez słowa i już więcej w pracy się nie pojawia. Tym bardziej doceniany jest trud i serce tych, którzy z oddaniem pracują w niełatwych warunkach, bez dodatkowych pomocy dydaktycznych, w prosto urządzonych klasach liczących od czterdziestu kilku do siedemdziesięciu uczniów.

11_Sudan_Pd_szkola_nauczyciel

Nauczyciel!

Tak, zdecydowanie najbardziej wdzięczne i pasjonujące z zadań, będące zarazem ogromną lekcją pokory i cierpliwości. Bo niejednokronie zdana byłam nie na swoje kompetencje, ale na pomoc innych, zwłaszcza w przedszkolu, gdzie dzieci posługiwały się sprawniej arabskim niż angielskim, więc często musiałam być tłumaczona przez inną nauczcycielkę. Albo pod koniec semestru, kiedy odeszło kilku nauczcyieli, trzeba było ich zastąpić i pomóc uczniom przygotować się do egzaminów. W klasie pierwszej i drugiej należało się nieźle nagłowić, jak znależć z uczniami wspólny sposób na powtórkę materiału za pomocą obrazków i łamanego arabskiego, kiedy ich jedyną anglojęzyczną odpowiedzią na wszelkie pytania było „yes”. Nie ma jednak większej nagrody dla nauczyciela, jak widzieć chocby najdrobniejsze owoce wspólnej pracy z uczniami  :)

Farmaceutka?

Styczeń postawił przed nami nowe wyzwanie. Podczas przerwy w szkole razem z Martą  pomagałyśmy w prowadzonej przez siostry przychodni. A tam, w zależności od potrzeb: pomaganie w kasie, rejestrowaie pacjentów, uzupełnianie danych w rejestrze wydawanych leków – i odczytywanie ręcznie pisanych recept ;) Albo pomaganie w przygotowywaniu leków do apteki – odliczając tabletki czy uzupełniając butelki z syropami. Niezwykle inne od poprzedniego doświadczenie, które pomogło nam odkryć nowe talenty;)

Ania

15_Sudan_Pd_przychodnia

12_Sudan_Pd_przychodnia

Facebook