Peru: Świadkowie nadziei

Piątego grudnia 2015 roku Kościół Katolicki otrzymał trzech nowych błogosławionych. Data ta na zawsze będzie ważną datą w Peru, gdyż tego dnia wyniesiono do chwały ołtarzy trzech pierwszych męczenników Peru. Tego dnia dwóch polskich misjonarzy o. Michał Tomaszek OFMConv, o. Zbigniew Strzałkowski OFMConv i Włoch ks. Alessandro Dordi kolejny raz przekazali nam, że „życia nie można zmarnować”.

Wielką łaską, którą otrzymałyśmy od Boga była możliwość uczestnictwa w tym radosnym wydarzeniu. Na beatyfikację udałyśmy się w towarzystwie chłopców z  Otwartego Domu Księdza Bosco w Limie. Dzieło to prowadzą Salezjanie, a dyrektorem jest ks. Ryszard Łach SDB, który z 70 chłopców obecnie mieszkających w domu wyłonił 22, którzy wyróżniają się dobrym zachowaniem i ocenami w szkole. Wyjazd ten był właśnie dla nich nagrodą.

peru_sanlorenzo_bkozak_beatyfikacja_13

Beatyfikacja odbyła się w Chimbote (czyt. Czimbote), które znajduje się na północy kraju. W tej diecezji pracowali trzej misjonarze, którzy w sierpniu 1991 roku zostali zamordowani przez terroystów z komunistycznej organizacji Sendero Luminoso (tłm. Świetlisty Szlak). O. Michał i O. Zbigniew przez dwa lata pracowali w małej miejscowości położonej w Andach o nazwie Pariacoto (czyt. Pariakoto) i ewangelizowali również pobliskie wioski należące do parafii. Natomiast ks. Alessandro pracował przez 11 lat w miejscowości Santa. Terroryści żądali opuszczenia tego terenu przez misjonarzy, którzy pomimo wielu gróźb i ataków nie opuścili swoich ludzi, zostali z nimi do końca. Ostanią rzeczą jaką zrobili przed swoją męczeńską śmiercią było odprawienie Mszy Świętej.

Na ceremonię beatyfikacji składały się trzy wydarzenia. Wieczorem, przed ogłoszeniem nowych błogosławionych, w katedrze w Chimbote odbyła się Msza Święta oraz adoracja Najświętrzego Sakramentu.  Później miał miejsce koncert najbardziej znanych zespołów chrześcijańskich w Peru, w którym też wzięłyśmy udział. Główna ceremonia odbyła się na stadionie w Chimbote. Na beatyfikację przybyło prawie 400 księży, nie licząc biskupów i kardynałów. Stadion może pomieścić ok. 40 tys. osób. I prawie tylu pielgrzymów przybyło. Pomimo odległości stadion wypełniła również liczna grupa Polaków. Wśród nich nie mogło zabraknąć rodzin nowych błogosławionych.

W niedzielę udaliśmy się do Pariacoto, miejsca męczeńskiej śmierci franciszkanów, by uczestniczyć w Mszy dziękczynnej za dar ich beatyfikacji. Na każdym kroku było widać miłość jaką mieszkańcy okazują swoim pasterzom. Wjeżdżając do pięknej górskiej miejscowości widać było powiewające biało- czerwone flagi, peruwiańskie i polskie. Przed kościołem, który znajduje się w centrum, można było podziwiać typową sztukę peruwiańską – obrazy z piasku związane z życiem misjonarzy. Po Mszy w procesji udaliśmy się w kierunku miejsca, gdzie franciszkanie zostali zamordowani, by przejść przez Bramę Miłosierdzia. Tym symbolicznym przejściem rozpoczęliśmy Jubileuszowy Rok Miłosierdzia ustanowiony przez papieża Franciszka. Franciszkanie pracujący w Pariacoto zadbali o przybyłych pielgrzymów, zapraszając ich na „braterski obiad”, który zakończył się pokazem jednego z typowych peruwiańskich tańców – marinery.

Na beatyfikację przyjechał również bp Jerzy Mazur, Przewodniczacy Komisji Episkopatu Polski ds. Misji. Wraz z innymi polskimi misjonarzami, którzy pracują w Peru miałyśmy okazję uczestniczyć w spotkaniu z nim. Dzięki temu mogliśmy się poznać i wymienić doświadczenia dotyczące pracy misyjnej. Wspólnie obejrzeliśmy również film o polskich męczennikach, pt. „Życia nie można zmarnować”, który przybliżył nam ich życie.

peru_sanlorenzo_bkozak_beatyfikacja_12

Przesłanie, które zostawili  o. Michał, o. Zbigniew i ks. Alessandro jest dla każdego z nas: z Chrystusem „życia nie da się zmarnować”. Jak brzmi refren hymnu stworzonego na beatyfikację, pierwsi męczennicy Peru są świadkami nadziei. Nadziei na to, że miłość zawsze zwycięża, a przemoc nigdy nie jest rozwiązaniem. Niech to przesłanie towarzyszy nam każdego dnia.

Ania Matejko

Peru, San Lorenzo

Facebook