Odwiedziny chorych

Z Dzienniczka S. Faustyny : “Życie w obecnej chwili upływa mi w cichej świadomości Boga”. Dz. 887.

Nie bez powodu zaczęłam słowami apostołki Bożego miłosierdzia. Przytaczam je po pierwsze dlatego, że doskonale oddają sytuację chorych, których odwiedziłam w Tywrowie, po drugie dlatego, że często to właśnie Koronka do Miłosierdzia Bożego* jest modlitwą towarzyszącą przeważnie samotnemu życiu tych ludzi.

Do nie będących w stanie dotrzeć do kościoła wiernych ojcowie przyjeżdżają regularnie w każdy pierwszy piątek miesiąca. Niekiedy w pierwszą sobotę, gdyż do parafii należy kilka wiosek i czasowo nie zawsze da radę zawitać do każdej z nich jednego dnia. Każdy dom, każde drzwi kryją odrębną historię, nierzadko smutną lub wzruszającą.

I Chatka w malinowym chrustniaku na końcu świata

Babcia zamieszkująca domek ma 82 lata. Opiekują się nią na zmianę 2 osoby z opieki społecznej. Robią jej zakupy, sprzątają. Chatka wygląda schludnie. Przy pierwszej mojej wizycie, zanim przystąpiliśmy do wspólnej modlitwy trzeba było jedynie wymienić spaloną żarówkę i uporać się z niechcącym się zapalić knotem świeczki ustawionej na domowym ołtarzyku. Przy kolejnym spotkaniu nie było żadnej „awarii”, a więcej czasu na swobodną rozmowę. Dowiedziałam się o tym, że pani Celia jest wdową od 15 lat, że 26 lat pracowała w piekarni, że potrzeba jej obciąć paznokcie.

II Dom babci budowniczy

Właścicielka skończyła technikum budowlane, jako młoda osoba pracowała w swoim fachu w górach Ural. Sama postawiła swoją chałupę. Stale coś w niej ulepsza. Jest osobą niezwykle rozmowną, wręcz nie do przegadania. Pewnie ogromnie brakuje jej drugiego człowieka. Zaproponowała nawet, bym zamieszkała w jednym z jej wolnych pokojów.

III U dziadka na urodzinach

Do jedynego wśród chorych mężczyzny przyszliśmy w jego 99 urodziny. Po za mną, ojcem Piotrem i opiekującą się niedołężnym bratem jego rodzoną siostrą gośćmi były także jego 3 wnuczki. Zachęcone rozmową dziewczynki zdecydowały się wziąć udział w prowadzonych przeze mnie w kolejnych dniach wakacyjnych zajęciach dla dzieci.

IV Rodzina prawosławno-katolicka

W wielu domach zdarza się tak, że członkowie rodziny są dwóch różnych wyznań. Obecna z nami w czasie modlitwy córka chorej należy do kościoła prawosławnego. Nie mieszka na co dzień z matką i była nieco zdezorientowana naszym przybyciem. Nie bardzo wiedziała jak się zachować. Sama przyznała, że nie jest zbyt mocno praktykująca. Jak większość ludzi pytanych przez nas o przyczynę bierności religijnej tłumaczyła się ogromem pracy. Z wielką dumą opowiadała o swoim zaangażowaniu w rozwój oświaty rejonu winnickiego. Pochwaliła się, że zajmuje on czwarte miejsce na Ukrainie w rankingu biorącym pod uwagę liczbę laureatów olimpiad przedmiotowych wśród uczniów. Ponad to niemal wszystkie placówki będące pod jej nadzorem posiadają toalety.

V Chałupa wielopokoleniowa

Mieszkają w niej razem syn i wnuk z rodzinami, u ich boku ledwo żyje babka. Usytuowany z tyłu domu pokój seniorki rodu jest brudny, zaniedbany. Prawie niewidząca, niesłysząca, chodząca podpierając się plastikowym ogrodowym krzesłem kobieta pozostawiona została sama sobie. Rodzina jakby jej nie zauważa. Panowie wzdychają z nadmiaru obowiązków: gospodarstwo, pole, krowy…

VI Chałupa z dostępem do środków masowego przekazu

W tym domu babcia leży w łóżku postawionym przy ścianie z barwną, „rajską” fototapetą. Ogląda telewizję, czyta jakieś tam czasopisma. Jak mówi nic innego jej nie pozostaje. Na zachęty kapłana, by od czasu do czasu włączyć katolickie radio, szuka usprawiedliwień i tłumaczeń.

VII Chatka z siłownią i komputerem

Babcia gwałtownie gestykulowała rękami. Nie był to jednak naturalny ruch wyrażający przywitanie, a objaw częściowego paraliżu. W czasie spowiedzi parafianki udało mi się podglądnąć dwa otwarte pokoje. W jednym wzroku znad gry komputerowej nie odrywał nastoletni chłopak, w drugim urządzona jest siłownia. Przy wyjściu dostaliśmy worek jabłek i pieniądze z prośbą o opłacenie abonamentu na Radio Maryja.

VIII Mieszkanie w bloku

Dotarliśmy do niego tuż przed 15.00 więc głównym punktem odwiedzin stała się odmówiona przez nas wraz z chorą i słuchaczami Radio Maryja Koronka do Miłosierdzia Bożego . Gorliwość i szczera wiara gospodyni domu przyniosły jej rodzinie wiele łask. Cudem udało im się przetrwać lata Wielkiego Głodu na Ukrainie. W skutek przymusowej kolektywizacji rolnictwa z niedożywienia umarło wtedy około 10 milionów ludzi. Słuchając o tym, jak każdego dnia zbierano z ulic trupy, z wdzięcznością Bogu zerkałam na piętrzące się w kuchni słoiki z przetworami. Szykowały się kolejne odwiedziny. Niebawem do domu przyjechać miała córka ze swoim 2 letnim synkiem. Jego tata jest Polakiem, bratem kapłana z pobliskiej parafii.

IX Zielona chatka z pergolą porośniętą winoroślą

Jej właścicielkę zastaliśmy przy obieraniu ogórków. Zachęcała nas do narwania sobie jabłek. Sama już nie pozbiera, bo zdrowie nie to, ale jak zapewniała z radością podzieli się owocami. Następne w kolejce czekają obrastające pergole przy domu na razie jeszcze zielone winogrona.

X Chatka z trzema ujadającymi psami na podwórzu

Wzbudziła we mnie lekkie stres. Jego przyczyną nie była sama obecność czworonogów przy chacie. Do niej zdążyłam już przywyknąć, gdyż w Tywrowie prawie nie ma podwórka bez szczekającego pupila. Mój niepokój spowodowany był tym, że te ujadały wyjątkowo zawzięcie. Uspokoiły się dopiero na głos swojej pani. Babcia ze spuchniętymi nogami ledwo chodzi, czasem wybiera się na rynek albo do pobliskiego sklepu po chleb. Do kościoła ma niestety jak na jej siły za daleko. Trudny czas zimy spędza u córki w Kijowie.

XI Kolorowe domostwo

Przy jego studni stał krasny kogucik, w izbie pod kolorową pościelą siedziała uśmiechnięta babcia. Po chwili serdecznie przywitała się z nami jej córka. Obie kobiety, choć strudzone codziennością, promieniały pogodą ducha. Wydaje mi się, że wiara i miłość rozświetlają w tym domu wszelkie kłopoty i dają jego mieszkańcom siłę do życia.

XII Chata za łąką, za krową, pod lasem

W wioseczce z kilkoma chałupami, za niewielką łąka z zaciekawieniem reagującą na samochód krową, pod samym lasem mieszka wraz z psem – podarunkiem od wnucząt babuszka w okularach o szkłach grubych jak denka od słoika. W domu ma niewiele, ale i tak zaproponowała nam byśmy wzięli od niej przyniesionego jej zapewne przez kogoś pomidora. Cieszyła się z naszej wizyty. Bardzo rzadko, ktoś do niej zagląda. Kontakt z rodziną podtrzymuje przede wszystkim przy pomocy telefonu komórkowego.

XII Dom, w którym nie zapomina się modlitwy

Zaledwie przestąpiliśmy próg pokoju, babcia zaczęła recytować kolejno Ojcze Nasz, Zdrowaś Mario, Pod Twoją Obronę, Chwała Ojcu, Baranku Boży łączone z kilkoma pieśniami kościelnymi. Wszystko po polsku, jednym tchem, z żarliwością i wdzięcznością, że dane jej jest jeszcze raz słowem chwalić Pana.

* Być może niektórzy z Was spotykają się z Koronką do Miłosierdzia Bożego po raz pierwszy. Poniżej zamieszczam formułę jej odmawiania.

KORONKA  DO  MIŁOSIERDZIA  BOŻEGO (na zwykłej cząstce różańca)

Na początku
Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy jako i my od- puszczamy naszym winowajcom i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Amen.

Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą. Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus. Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi, teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.

Wierzę w Boga, Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Maryi Panny, umęczon pod Ponckim Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion. Zstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał. Wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca wszechmogącego. Stamtąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, świętych obcowanie, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny. Amen.

Na dużych paciorkach (1 raz)
Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa, na przebłaganie za grzechy nasze i całego świata.

Na małych paciorkach (10 razy)
Dla Jego bolesnej męki, miej miłosierdzie dla nas i całego świata.

Na zakończenie (3 razy)
Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny zmiłuj się nad nami i nad całym światem.

//

Agnieszka Zabrzewska
Tywrów, Ukraina

Facebook