Praca na wioskach

Pamiętam jeszcze jedna z pierwszych rozmów z księdzem, chciał żebyśmy jeździły do Quinori organizować oratorium. Po długim oczekiwaniu, wreszcie jeżdżę!!!  Bardzo to lubię. Dzieci też czekają na nas.

Quinori to wioska oddalona od Pasorapy o ok. 55km, samochodem jakieś 2,5h drogi. W każdą sobotę jeżdżę tam, razem z parą Włochów, ich półtora roczną córką oraz Armindą jedną z moich podopiecznych z internatu.  W soboty chodzimy do biednych rodzin pomóc im zbierać drewno, sprzątać czy prać. Co dwa tygodnie w niedzielę przyjeżdża ksiądz celebrować Mszę świętą.

W niedzielę organizujemy oratorium w wiosce Conchu Laguna 45 minut autem od Quinori. Właśnie myślimy nad otwarciem następnego oratorium o 15 km dalej. Mamy tylko jeden problem, nie ma katechistów(animatorów), którzy mogli by organizować je z nami. Niestety nasze wyjazdy (wolontariuszy z Polski)  są niefortunne ponieważ przyjeżdżamy w połowie roku i w połowie wyjeżdżamy. Dała bym dużo żeby zostać do końca roku szkolnego czyli do grudnia. Niestety to niemożliwe…

Jak funkcjonuje oratorium ?

Dzień zaczynam ze słońcem o godzinie 6.00. Przygotowujemy wszystkie składniki na zupę. A woda stoi już na piecu od soboty wieczorem. O 7.00 jemy siadanie i wymyślamy zabawy dla naszych oratoria nów. O 8 jedziemy do Conchu Laguny.
Trzeba zwołać nasze dzieci i do tego służy dzwon na górze- rynna, właśnie myślę nad jakimś głośniejszym.  Jeżeli w Quinori jest ksiądz to jedziemy tam z dziećmi na Mszę. Zaczynamy o godzinie 9, wszystkie dzieci ustawiają się w swoich grupach i wchodzą do kościoła/kaplicy, śpiewamy piosenki modlimy się, w wielkim poście  odprawiamy drogę krzyżową. Następnie zabawy, zabawy, zabawy, czasami zbieramy śmieci w wiosce, urządzamy spacery lub  porządkujemy. Później  czas na pyszną zupę J, tak kończymy oratorium.

Jak gotujemy zupę na Conchu Lagunie?

Najpierw trzeba iść po wodę zdatną do picia, do najbliższych gospodarzy do ich sztucznie wybudowanego jeziora, czasami zabieramy wodę z Quinori. W tym czasie jedna z osób rozpala ognisko, gotujmy na drewnie. Każde z dzieci przynosi jakieś warzywa na zupę. My przywoźmy ze sobą rosołki, makaron / ryż, olej.  O 12 zasiadamy do stołu :) .

Dżagła

Facebook