Zła i dobra wiadomość

Zacznę od tej złej. Niestety okazało się, że rodzina Edena(chłopca, którego od pewnego czasu uczyliśmy) zabrała go z powrotem do domu. Zadzwonił jego tata z więzienia i kazał najstarszemu bratu zabrać go do domu bo niby tam mu będzie lepiej. Czyli znowu brak jedzenia, telewizor na okrągło i alkohol.

„Babcia”, która się nim przez ten czas opiekowała aż się popłakała, kiedy z nią rozmawiałem, ale cóż nie zawsze wszystko idzie dobrze. Na pocieszenie zostaje nam fakt, że przynajmniej Eden poznał trochę kim jest Pan Bóg, nauczył się czytać i pisać oraz trochę liczyć, a także zaliczył swoją pierwszą wycieczkę w życiu.

Jeszcze przed wyjazdem w góry, zabraliśmy go nad ocean i na baseny do oddalonego o 60km od nas miasta wypoczynkowego Camana. Eden oszalał ze szczęścia i nie chciał wyjść z basenów, a potem jeszcze kąpiel w lodowatym oceanie. Nie obyło się bez śmiesznych chwil bo Eden przyszedł do auta prosto od krów i gdzieś przez nie uwagę siadł na krowim(wiadomo co) i przez całą drogę towarzyszył nam miły zapach :), ale jego uśmiech wynagrodził wszystkie trudy podróży i będziemy go pamiętać i modlić się za niego. Dziękujemy wam za wasze wsparcie modlitewne i finansowe. Dzięki czemu udało się zakupić Edenowi książki i uczyć go przez ten czas.

A teraz ta dobra wiadomość. Nasza nowa podopieczna Livia nie próżnowała przez okres naszej nieobecności. Żyjąca w ekstremalnej biedzie kobieta wykorzystała szanse. Zorientowała się na temat wszystkiego, aż za dobrze.

Otóż znalazła szkołę w naszym mieście, która przyjęła jej dokumenty i wystarczy, że przejdzie jeszcze raz ostatni moduł szkoły, który trwa 3 miesiące i będzie mogła podejść do egzaminu i zacząć pracę. Szkoła jest wieczorowa więc będzie mogła chodzić na pola rano, a wieczorem studiować. Wyjdzie to dużo taniej niż w mieście, w którym była dotychczas i być może za uzbierane pieniążki będzie można zakupić część narzędzi do pracy i kto wie może otworzyć własny zakład? Kto wie co wymyśli Pan Bóg.

Dziękujemy wam za wasz dotychczasowy post i modlitwę oto jego pierwsze efekty!!! A możemy jeszcze więcej. Bo post jeszcze się nie skończył!

Facebook